Noclegi mogą kosztować więcej. Rząd chce podnieść opłatę i objąć nią więcej osób

Zdjęcie: Tomasz Jasyk [Magazyn Drawski]

Reklama

Wyjazd na wakacje, weekend w pensjonacie, a nawet nocleg podczas służbowej podróży może wiązać się z dodatkowym wydatkiem w większej liczbie miejscowości. Rząd chce zmienić zasady pobierania opłat od przyjezdnych i podnieść ich maksymalną wysokość. Projekt trafił do Sejmu, a nowe rozwiązania miałyby obowiązywać od początku przyszłego roku.

Przy rezerwacji noclegu liczy się przede wszystkim cena pokoju. Do rachunku może jednak dojść opłata pobierana na rzecz gminy. Teraz rząd proponuje zmiany, które pozwoliłyby samorządom sięgać po te pieniądze na szerszą skalę.

Jak przekazała Polska Agencja Prasowa, projekt dotyczy opłaty miejscowej i uzdrowiskowej. Obowiązek ich zapłaty miałby być związany z korzystaniem z zakwaterowania przez co najmniej jedną noc. Obejmowałby hotele, pensjonaty, kempingi, schroniska, kwatery prywatne oraz sanatoria. Cel przyjazdu przestałby mieć znaczenie, więc przepisy dotyczyłyby także podróży zawodowych.

Ile trzeba będzie dopłacić do noclegu?

Projekt przewiduje, że w 2027 roku maksymalna opłata miejscowa wyniesie 5 zł za osobę za noc. Na obszarach ochrony uzdrowiskowej jej limit miałby sięgnąć 5,50 zł. Nie oznacza to, że wszędzie zostaną wprowadzone takie kwoty. O pobieraniu opłaty i jej ostatecznej wysokości nadal decydowałaby rada gminy.

Co oznaczałaby stawka 5 zł w praktyce? Dla dwóch osób spędzających siedem nocy w danej miejscowości byłoby to 70 zł dodatkowego kosztu. Cztery osoby zapłaciłyby za taki pobyt 140 zł, jeśli wszystkie podlegałyby opłacie i nie korzystały ze zwolnień.

Zmiana dotyczy również warunków, które musi spełnić miejscowość. Gmina nie musiałaby już wykazywać korzystnych właściwości klimatycznych, aby wprowadzić opłatę miejscową. Pozostałyby wymagania dotyczące walorów krajobrazowych i odpowiedniej bazy noclegowej.

Przedstawiając projekt w Sejmie, wiceminister finansów Jarosław Neneman tłumaczył, że obecnie część atrakcyjnych turystycznie gmin nie może pobierać opłaty ze względu na kryterium czystego powietrza.

Lepiej mieć szerszą bazę i niższą stawkę niż wysoką stawkę i małą bazę – powiedział wiceminister, cytowany przez PAP.

Kto nie będzie musiał płacić?

Projekt przewiduje zwolnienie dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności, dzieci do 16. roku życia z orzeczeniem o niepełnosprawności oraz osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności z dysfunkcją wzroku. Zwolnienie miałoby obejmować również jedną osobę towarzyszącą osobie z niepełnosprawnością.

Opłaty nie płaciłyby także osoby korzystające z zakwaterowania przez ponad 29 kolejnych nocy. W takim przypadku zwolnienie dotyczyłoby całego pobytu. To rozwiązanie istotne dla osób, które wyjeżdżają na dłużej do pracy, na zajęcia lub do pracy sezonowej.

Samorządy mogłyby ponadto wprowadzać dodatkowe zwolnienia i różnicować stawki. Pod uwagę mogłyby brać długość pobytu, porę roku czy wiek gościa.

Pieniądze pobierze hotel lub pensjonat

Za pobieranie opłat miałyby odpowiadać podmioty świadczące usługi zakwaterowania. Prowadziłyby rejestr opłat pobranych i niepobranych, a za prawidłowe rozliczenie i terminowe przekazanie pieniędzy otrzymywałyby wynagrodzenie wynoszące co najmniej 10 proc. zebranej kwoty.

Planowany termin wejścia zmian w życie to 1 stycznia 2027 roku. Projekt został skierowany do sejmowych komisji zajmujących się finansami publicznymi oraz samorządem terytorialnym. Według harmonogramu przedstawionego 16 września drugie czytanie zaplanowano na czwartek, 17 września. Ostateczny kształt przepisów zależy od dalszych prac parlamentarnych.

Źródło: PAP

Reklama
Tagi:
Reklama

Social Media

REKLAMA