Brutalne ataki z użyciem broni białej w szkole w Ostrołęce oraz tragiczna śmierć pracownicy placówki w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem wstrząsnęły całą Polską.
W ciągu kilkudziesięciu godzin tragiczne wydarzenia z Mazowsza przeistoczyły się w mediach społecznościowych w niekontrolowaną falę paniki. Choć policja jednoznacznie dementuje pogłoski o masowym wyzwaniu internetowym, w piątkowy poranek strach dotarł bezpośrednio również w nasze regiony.
Mechanizm, który powraca. Jak w „Niebieskim Delfinie”
To nie pierwszy raz, kiedy polskie szkoły i rodzice stają w obliczu cyfrowej psychozy. Aby zrozumieć, co wydarzyło się w ostatnich godzinach, trzeba cofnąć się do mechanizmów, które polski Internet poznał już lata temu przy okazji wyzwań znanych pod nazwami „Niebieski Wieloryb” (Blue Whale) oraz „Niebieski Delfin” (Blue Dolphin).
Jak działał ten schemat w przeszłości?
W pierwotnych wersjach tych zjawisk nieznani sprawcy na czatach grupowych nawiązywali kontakt z młodzieżą, narzucając im codzienne, często autoagresywne zadania.. Wyzwania polegały na wykonywaniu poleceń – od oglądania przerażających filmów w nocy, przez samookaleczenia, aż po zmuszanie do drastycznych kroków pod groźbą ujawnienia prywatnych danych lub wyrządzenia krzywdy bliskim. Z czasem sama nazwa wyzwania stawała się groźniejsza niż jego realna skala. Internauci, strasząc się nawzajem, tworzyli tysiące fikcyjnych kont i łańcuszków. Tragiczne, pojedyncze zdarzenia losowe natychmiast przypisywano działaniu tajemniczej „sieci”, co doprowadzało rodziców i nauczycieli do stanu ciągłego przerażenia.
Dzisiejsza fala wiadomości o rzekomym wyzwaniu „Krwawy Piątek” czy renowacji schematu „Niebieskiego Delfina” wykorzystuje dokładnie ten sam mechanizm psychologiczny. Tragedia z Mazowsza stała się pożywką dla twórców internetowych fake newsów, obrazów generowanych przez AI i anonimowych wpisów, które w ciągu jednej nocy zalały telefony uczniów i ich rodziców.
Mazowsze w ogniu tragedii, zatrzymania w całym kraju
Lęk, który dotarł do wielkopolskich i zachodniopomorskich domów, ma swoje źródło w bardzo realnych i dramatycznych wydarzeniach:
Ostrołęka: 19-letni uczeń wtargnął do Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 z nożem oraz niebezpiecznym ładunkiem w plecaku, raniąc 9 osób. Tragedii na większą skalę zapobiegła przytomna reakcja nauczyciela i uczniów, którzy wyrzucili dymiący plecak przez okno.
Leszczydół-Nowiny: 15-letni były uczeń Szkoły Podstawowej pod Wyszkowem wszedł do budynku w kasku z kamerą. W wyniku ataku nożownika zginęła 37-letnia pracownica szkoły (woźna), a dyrektor oraz nauczycielka zostali ranni.
Sierpc, Szczytno, Przasnysz: Służby udaremniły atak 17-latka z Sierpca, przy którym znaleziono dwa noże. W Szczytnie zatrzymano 16-latka za publikację nagrania z groźbami pod adresem konkretnych osób (jak twierdził – „dla żartu”), zaś w Przasnysz zatrzymano nieletnich odpowiedzialnych za straszenie rzezią na TikToku.
Sytuacja w regionie
W piątkowy poranek (9 października) skutki ogólnopolskiej psychozy stały się widoczne w powiecie. Mimo braku jakichkolwiek bezpośrednich gróźb skierowanych pod adresem lokalnych placówek, na forach i komunikatorach rodziców zawrzało.
Policja wyszła na ulice. Od rana pod szkołami można spotkać wzmocnione patrole policjantów – zarówno w mundurach i kamizelkach odblaskowych, jak i w radiowozach nieoznakowanych. Policja podkreśla, że obojętność nie wchodzi w grę, a celem funkcjonariuszy jest zapewnienie dzieciom pełnego poczucia bezpieczeństwa.
Ważnym elementem tych działań jest stała współpraca z dyrektorami szkół oraz przedstawicielami samorządów. Wspólne działania mają na celu skuteczne przeciwdziałanie wszelkim przejawom agresji i przemocy oraz zapewnienie bezpieczeństwa w środowisku szkolnym – poinformowała oficer prasowy Komendy Policji w Drawsku Pomorskim – st. asp. Karolina Żych.
Oficjalny komunikat służb. To NIE jest zorganizowany challenge!
Komenda Główna Policji oraz Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) wydały oświadczenie, które powinno trafić do każdego rodzica i ucznia w Polsce:
Policja jednoznacznie informuje: dotychczasowe ustalenia nie potwierdzają istnienia żadnego zorganizowanego internetowego challenge’u ani grupy sterującej atakami.
Funkcjonariusze apelują o powstrzymanie się od przesyłania dalej zrzutów ekranu, niezweryfikowanych nagrań czy postów z groźbami. Każde takie udostępnienie napędza spiralę strachu, paraliżuje pracę linii alarmowych i zmusza służby do angażowania sił w sprawdzanie fałszywych alarmów.
Policja przypomina również z całą surowością: celowe wywoływanie paniki, pisanie anonimowych gróźb w sieci czy publikowanie filmów z ostrzeżeniami „dla żartu” jest przestępstwem zagrożonym surową odpowiedzialnością karną – nie wyłączając konsekwencji dla osób nieletnich przed sądem rodzinnym.
Mieszkańcom całego regionu pozostaje zachować zimną krew, rozmawiać ze swoimi dziećmi o tym, co widzą w swoich telefonach.
Źródło: Piotr Kurzyna [Extra Wałcz]

















