W dniu 09.10.2026 roku w Sądzie Rejonowym w Stargardzie zapadły decyzje o tymczasowym areszcie na okres trzech miesięcy kierowcy i pasażera BMW.
Przypomnijmy są to sprawcy tragicznego wypadku do którego doszło na drodze krajowej nr 10.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący samochodem marki BMW, poruszając się z prędkością ponad 270 km/h, najechał na poprzedzającą go Toyotę. BMW kierował 43-letni mężczyzna, który podróżował wraz z 45-letnim pasażerem. Obaj mężczyźni nie odnieśli obrażeń.
– W dniu dzisiejszym Sąd Rejonowy w Stargardzie zastosował tymczasowe aresztowanie w stosunku do obu podejrzanych w tej sprawie na okres trzech miesięcy – powiedziała po posiedzeniu Sądu Martyna Skierska, prokurator Prokuratury Rejonowej w Stargardzie. – Sąd przychylił się do tego, że zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy wskazuje na sprawstwo podejrzanych, uznał nadto, że istnieją przesłanki szczególne do zastosowania najwyższego środka zapobiegawczego, to jest obawa ucieczki bądź ukrywanie się podejrzanych, obawa matactwa procesowego, a także surowa kara, która jakby samoistnie stanowi o tym, że jest możliwość zastosowania takiego środka zapobiegawczego.

Najpierw odbyło się posiedzenie sądu w sprawie kierowcy BMW.
43-letni kierujący BMW usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego, którego następstwem była śmierć 70-letniego kierowcy Toyoty oraz ciężkie obrażenia ciała pasażerki, w warunkach określonych w art. 178d k.k., a także oddalenia się z miejsca zdarzenia.
Mężczyzna wprowadzany był na salę sądową przez policjantów. Ręce miał z tyłu skute kajdankami. Płakał. Zapytany został przez dziennikarzy, czy żałuje tego, co zrobił.
– Żałuję – odpowiedział 43-latek.
Mężczyzna był też pytany, z jaką prędkością jechał.
– Nie pamiętam – odpowiedział.
Zarzut spowodowania tego wypadku wspólnie i w porozumieniu z kierującym BMW usłyszał również 45-letni pasażer samochodu.
Następnie odbyło się posiedzenie Sądu w sprawie pasażera BMW, który też był prowadzony przez policjantów na salę sądową. Miał kajdanki na rękach i na nogach. Szedł z głową pochyloną.
Pytany przez dziennikarzy o to, dlaczego podżegał kierowcę do szybszej jazdy – 45-latek nie odpowiedział ani na to pytanie, ani na żadne inne.
W sprawie zabezpieczono również istotny materiał dowodowy, pasażer BMW nagrał całe zdarzenie oraz chwile bezpośrednio je poprzedzające – informuje policja. – Na nagraniu widoczny jest sposób poruszania się BMW, w tym prędkość, z jaką pojazd się przemieszczał.
Jak poinformował w sądzie prokurator Martyna Skierska, obu mężczyznom grozi kara pozbawienia wolności co najmniej 10 lat, a maksymalnie 20 lat.
Film: Policja Stargard


















