Bp Marek Mendyk do dziennikarzy: „Swoich domysłów nie podawaj jako fakty”

Zdjęcie: Diecezja Świdnicka/FB

Reklama

„Zanim cokolwiek powiesz czy napiszesz, dołóż wszelkich starań, by sprawę i człowieka dobrze poznać. Swoich domysłów nie podawaj jako fakty” – apelował w niedzielę biskup świdnicki Marek Mendyk.

W homilii mówił o tym, jak niewiele wiemy o ludziach, których oceniamy. Zwrócił się też do tych, którzy z racji swojej roli muszą innych osądzać. Obok przełożonych, wychowawców i świadków wymienił dziennikarzy.

Homilię wygłosił podczas Mszy św. z okazji 50-lecia kapłaństwa bp. Stefana Regmunta, biskupa seniora diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Uroczystość odbyła się w parafii pw. Trójcy Świętej w Jedlinie-Zdroju.

„Nasz osąd jest niepełny” 

Biskup przekonywał, że nawet gdy znamy fakty, nie znamy całej prawdy o innych.

– Słyszymy ich słowa, widzimy ich zachowanie – ale wnętrza, serca, sumienia, duszy nie jesteśmy w stanie przeniknąć. Nasz osąd jest więc niepełny, tym samym nie do końca prawdziwy. Każdy ludzki osąd jest taki – powiedział.

– Boży osąd jest przepełniony miłosierdziem. Nasz osąd często bywa zbyt surowy, nieraz bezduszny. Bo nie widzimy głębi serca i sumienia drugiej osoby – podkreślił.

„Mów tylko o tym, o czym sam się przekonałeś” 

Bp Mendyk przyznał zarazem, że są sytuacje, w których oceny nie da się uniknąć.

– Osądzaj drugiego, gdy musisz to uczynić. Jesteś przełożonym, jesteś wychowawcą, jesteś świadkiem w jakiejś sprawie, jesteś dziennikarzem. Ale zanim cokolwiek powiesz czy napiszesz, dołóż wszelkich starań, by sprawę i człowieka dobrze poznać. Swoich domysłów nie podawaj jako fakty. Mów tylko o tym, o czym sam się przekonałeś – nigdy o tym, co powtarzali inni – mówił biskup.

W dalszej części homilii zwrócił uwagę na emocje, które wypaczają ocenę.

– I nigdy nie oceniaj człowieka, do którego czujesz niechęć, lub co gorsza, nienawiść. To jest prosta droga do ocen diabelskich – przestrzegał.

„Bo chodzi o człowieka” 

Prawdę o drugim człowieku bp Mendyk łączył z szacunkiem dla jego godności.

– Miłość, serdeczne współczucie, pokora w ocenie bliźnich – i to wszystko przeniknięte duchem Jezusa Chrystusa. Wiele ciepła i delikatności. Bo chodzi o człowieka. Za każdego człowieka Jezus ofiarował życie – mówił biskup świdnicki.

I dodawał:

– Dlatego ja nie mam prawa żadnego człowieka osądzać, pozbawiać czci, potępiać, przekreślać.

Przywołał przy tym słowa z Listu św. Jakuba: „Jeden jest Prawodawca i Sędzia, w którego mocy jest zbawić lub potępić. A ty kimże jesteś, byś sądził bliźniego?”.

Najpierw osądzić siebie 

Biskup Marek Mendyk wskazał też jeszcze jedną zasadę.

– Ta mianowicie, że osądzanie postaw, myśli, słów, czynów, zaniedbań trzeba zaczynać od samego siebie. Kto potrafi popatrzeć w głąb własnego sumienia, kto widzi swoje codzienne grzeszki i niecodzienne grzechy, kto potrafi zawstydzić się przed samym sobą z powodu swej bylejakości, a bywa, że i podłości… – mówił.

I dodał:

– Otóż, kto to potrafi – nie będzie zbyt łatwo osądzał innych. Bo zna cenę słabości. Zna też cenę wysiłku bycia lepszym.

Odwołał się również do ewangelicznej sceny z kobietą cudzołożną.

– Oskarżyciele cudzołożnej kobiety byli gotowi ją ukamienować. Tylko Jezus miał prawo powiedzieć: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. On jednak nie sięgnął po kamień. My też nie sięgajmy po kamień osądu – apelował bp Mendyk.

W uroczystościach uczestniczył również bp senior Ignacy Dec oraz administrator parafii w Jedlinie-Zdroju, ks. Jakub Klimontowski, redaktor naczelny „Miesięcznika Katolickiego w-Akcji”.

Źródło: Republika

Reklama
Tagi:
Reklama

Social Media

REKLAMA